Informacje

avatar

sroczka
z miasta Legionowo
18752.54 km wszystkie kilometry
88.10 km (0.47%) w terenie
40d 12h 39m czas na rowerze
19.28 km/h avg
47200 m suma w górę

Kategorie

:):).118   do pracy.303   Extrawheel.0   Masa Krytyczna.22   uczelnia.32   W Doniosłej Sprawie.71   wyprawa.20   z kimś jeszcze.60   z Ukochanym.239  

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

Moje rowery

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy sroczka.bikestats.pl

Archiwum

Z Legionowa do Zabrańca

Czwartek, 22 maja 2008 | dodano:22.05.2008 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria W Doniosłej Sprawie
  d a n e  w y j a z d u
78.37 km
0.00 km teren
03:29 h
22.50 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Z Legionowa do Zabrańca przez Kąty Węgierskie, Kobyłkę i Wołomin (nie jak zwykle: przez Warszawę, tam SKM do Sulejówka), z powrotem tak samo. Cieszę się ze spowiedzi :)

Powrót na rower

Środa, 21 maja 2008 | dodano:22.05.2008 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria do pracy, z Ukochanym
  d a n e  w y j a z d u
31.47 km
0.00 km teren
01:37 h
19.47 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Powrót na rower
Po dłuuugiej przerwie dziś wreszcie pojechałam do Warszawy na rowerze :) Co prawda podwiozłam się autobusem i metrem w stronę pracy, dzięki czemu uniknęłam spóźnienia, ale z powrotem wracałam już "o własnych siłach". I z Mężem :)

Niestety mój rower stawiał opór w ruchu. trochę pomogło dopompowanie ExtraWheela, ale chyba powinnam coś zrobić z łańcuchem. A z hamulcami to na pewno.

Legionowo - Warszawa Białołęka

Czwartek, 8 maja 2008 | dodano:08.05.2008 | linkuj | komentarze(0)
  d a n e  w y j a z d u
30.72 km
0.00 km teren
01:30 h
20.48 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Legionowo - Warszawa Białołęka - Legionowo.

Dziś na Białołęce liczyłam przejeżdżające rowery, aby przyczynić się do opracowania skali natężenia ruchu w poszczególnych kierunkach w zależności od godziny. Oj, głupie ze mnie dziecko, żeby zamiast znaleźć zastępstwo - jeździć z zapaleniem oskrzeli ;d

Po liczeniu podjechałam do hipermarketu, w którym to nabyłam niespotykane gdzie indziej parówki ;P

Na najbliższe trzy dni (piątek: jestem świadkiem bierzmowania mojego brata, sobota-niedziela: ostatni zjazd z mediacji - z egzaminem) kupię sobie bilet komunikacji miejskiej - mniej przyjemne rozwiązanie, ale chyba lepsze ;P

Jeszcze jestem chora, ale już

Wtorek, 6 maja 2008 | dodano:06.05.2008 | linkuj | komentarze(10)
  d a n e  w y j a z d u
4.76 km
0.00 km teren
00:17 h
16.80 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Jeszcze jestem chora, ale już nie mam gorączki. Z powodu prawie pustej lodówki i nieobecności Męża od rana do wieczora, wybrałam się na zakupy do Jabłonny. Wracałam z obciążeniem powyżej 43 kg.

Niestety krtań dokucza mi trochę bardziej.

Obchody rocznic: uchwalenia

Sobota, 3 maja 2008 | dodano:04.05.2008 | linkuj | komentarze(2)
  d a n e  w y j a z d u
5.32 km
0.00 km teren
00:26 h
12.28 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Obchody rocznic: uchwalenia Konstytucji 3 maja, nadania nazwy "Legionowo" i nadania praw miejskich Legionowu.
Rowerek głównie toczony ;)


Pochorowałam się :(

Dom - OBOP - dom

Środa, 30 kwietnia 2008 | dodano:01.05.2008 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria do pracy, z Ukochanym
  d a n e  w y j a z d u
46.37 km
0.00 km teren
02:22 h
19.59 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Dom - OBOP - dom

Dom - OBOP - sklep -

Wtorek, 29 kwietnia 2008 | dodano:29.04.2008 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria do pracy
  d a n e  w y j a z d u
46.71 km
0.00 km teren
02:20 h
20.02 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Dom - OBOP - sklep - dom

FIO

Poniedziałek, 28 kwietnia 2008 | dodano:28.04.2008 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria do pracy, W Doniosłej Sprawie
  d a n e  w y j a z d u
72.18 km
0.00 km teren
03:34 h
20.24 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
FIO

W nocy uzupełniałam wniosek do FIO - wersja druga poprawiona. Miał być na dziś. Padałam już na nos, więc przespałam się 2 godziny. Rano planowałam dokończyć i prężnie pojechać po brakujące dokumenty i podpisy. A tu... komputer mi oznajmił, że znalazł coś brzydkiego i że rozprawi się z tym, jeśli uruchomię go ponownie. I walczył godzinę (tzn.: skanował, czy skasowany pasożyt nie zostawił gdzieś po sobie jajeczek).

I jeszcze 5 godzin poprawiałam ten wniosek - zmiana kosztorysu, a do tego tabelki mi się rozjeżdżały. W końcu. Mogę jechać. Czułam się jak worek na rowerze (mimo to zauważyłam, że jest piękna pogoda i pozachwycałam się koronami drzew na tle błękitnego nieba :)), ale jechałam. I dojechałam:

etap 1. Legionowo - Kobyłka

Okazało się niestety, że jeszcze trzeba coś pozmieniać we wniosku, a omówienie tego i wykonanie pochłonęło kolejne 5 godzin. Nie było już mowy, żebym złożyła wniosek osobiście, ale o ważności wniosku mogła zdecydować również data stempla pocztowego. Więc nastał:

etap 2. Kobyłka - Warszawa (Poczta Główna)

Gdy wydrukowałam swój numerek, przeczytałam, że tam, gdzie ja, czekają przede mną 142 osoby. Więc czekałam, a rower ze mną. Rozglądając się po poczcie, zobaczyłam, że dużo osób też czeka z wnioskiem FIO. Oooo. Jakiś FIOletowy ten dzień. Wyszłam z tej poczty o godzinie, o której pewnie wyszłabym z OBOPu, w którym miałam dziś być. Ale wniosek złożony, data stempla sprawdzona, potwierdzenie nadania wzięte :) uff.

etap 3. Warszawa - Legionowo

Oj, bardzo chcę spać... A jutro niestety zaczynam pracę o 8 w Warszawie... :(

Najpierw do Radzymina, tym razem

Piątek, 25 kwietnia 2008 | dodano:25.04.2008 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Masa Krytyczna
  d a n e  w y j a z d u
98.57 km
0.00 km teren
05:25 h
18.20 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Najpierw do Radzymina, tym razem bez zwiedzania lasu ;P Skoro się już trzymałam drogi, minęłam fort w Beniaminowie. Zrobił na mnie wrażenie, bo dość dobrze zachowany, a poza tym duży.

Z Radzymina do Warszawy, na Pragę, podrzucić coś mamie.

Później Warszawska Masa Krytyczna. Afrykańska ;)

Po Masie - do Legionowa, do samego domu :)

Legionowo - Kobyłka - Legionowo

  d a n e  w y j a z d u
55.66 km
0.00 km teren
02:34 h
21.69 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Legionowo - Kobyłka - Legionowo

Z Legionowa do Kobyłki powinnam dojechać w pół godziny. Czyli jechać z prędkością 56 km/h. Niestety się nie udało ;P Choć cisnęłam, co sił w nogach, spóźniłam się o 45 minut. Średnia przekroczyła 23 (nie pamiętam, o ile).

Mój kochany Mąż wracając z pracy, podjechał do mnie do Kobyłki (spotkaliśmy się na jej granicy z Nadmą) i w związku z tym nie wracałam sama :). Było milej, wolniej i jaśniej (ja mam tylko nic nie dający migacz, a Mąż ma rewelacyjne światło na dynamo w piaście - niektórzy sądzą, że to lampa ksenonowa ;P). Tempo powrotu było prawie spacerowe, odpoczęłam trochę.

I wreszcie domek :D
I łózio :)