Informacje

avatar

sroczka
z miasta Legionowo
18752.54 km wszystkie kilometry
88.10 km (0.47%) w terenie
40d 12h 39m czas na rowerze
19.28 km/h avg
47200 m suma w górę

Kategorie

:):).118   do pracy.303   Extrawheel.0   Masa Krytyczna.22   uczelnia.32   W Doniosłej Sprawie.71   wyprawa.20   z kimś jeszcze.60   z Ukochanym.239  

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

Moje rowery

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy sroczka.bikestats.pl

Archiwum

Z domu do liceum.

  d a n e  w y j a z d u
41.25 km
0.00 km teren
01:59 h
20.80 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Z domu do liceum.
Z Liceum do autobusu, który zawiózł mnie od Poetów do Metra Marymont (511). Z autobusu do metra. Z Metra Centrum kilkaset metrów pod MarcPol.
Z Centrum do domu.
Z domu do starostwa.
Z powrotem z Mężem :) aha, i z Włodkiem :)

Na kurs pedagogiczny z pomocą

Niedziela, 5 października 2008 | dodano:05.10.2008 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria uczelnia
  d a n e  w y j a z d u
39.97 km
0.00 km teren
01:49 h
22.00 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Na kurs pedagogiczny z pomocą autobusu 186 (na odcinku Konwaliowa - Hotel Vera). Z Ochoty wracałam przez Most Grota. Bardzo przyjemnie się jechało do mostu - chociaż były wzniesienia, miałam wrażenie, że prawie cały czas jadę lekko w dół. I jeszcze wiatr pomagał :)

Wyjechałam z domu tak, żeby punktualnie

Sobota, 4 października 2008 | dodano:04.10.2008 | linkuj | komentarze(3)
Kategoria uczelnia
  d a n e  w y j a z d u
63.67 km
0.00 km teren
03:01 h
21.11 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Wyjechałam z domu tak, żeby punktualnie przybyć na kurs pedagogiczny na Ochocie. Ale na Okopowej spotkałam mężczyznę, który prawdopodobnie złamał nogę, zadzwoniłam więc po pogotowie i... czekałam 20 minut, aż karetka przyjedzie. Zmarzłam. Byłam ubrana tak, żeby się nie zgrzać jadąc - zdecydowanie za lekko na stanie na zimnym deszczu...
Dotarłam na kurs - okazało się, że sprawy organizacyjne zajęły tyle czasu, że nawet jeszcze poczekałam na początek zająć.
Z Ochoty - na Bródno - odwiedzić babcię w szpitalu.
Stąd - do domu. Wieczorem jeszcze mały myk do sklepu całodobowego po... płatki śniadaniowe :)

Najpierw do liceum, skąd autokarem

Piątek, 3 października 2008 | dodano:04.10.2008 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria do pracy, z Ukochanym
  d a n e  w y j a z d u
11.60 km
0.00 km teren
00:37 h
18.81 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Najpierw do liceum, skąd autokarem do Warszawy i (po pewnym czasie ;P) z powrotem.
Po obiedzie razem z Mężem do świeczkowni i do domu :)

Dom - LO - MOK - dom.

  d a n e  w y j a z d u
12.45 km
0.00 km teren
00:42 h
17.79 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Dom - LO - MOK - dom.
Potem z ukochanym Mężem do wytwórni świec i z powrotem.

dom - LO - Caritas - dom. Z

Środa, 1 października 2008 | dodano:01.10.2008 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria do pracy, z Ukochanym
  d a n e  w y j a z d u
10.16 km
0.00 km teren
00:34 h
17.93 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
dom - LO - Caritas - dom. Z Caritasu wspólny powrót :)

Dwa razy do liceum i

Poniedziałek, 29 września 2008 | dodano:29.09.2008 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria do pracy
  d a n e  w y j a z d u
5.42 km
0.00 km teren
00:17 h
19.13 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Dwa razy do liceum i dwa razy z powrotem :)

Z Legionowa do Warszawy.

Niedziela, 28 września 2008 | dodano:28.09.2008 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria uczelnia
  d a n e  w y j a z d u
60.46 km
0.00 km teren
02:52 h
21.09 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Z Legionowa do Warszawy. Dobrze, że maraton zbiegł już z Mostu Gdańskiego - wjazd na Wybrzeże Szczecińskie był jeszcze zagrodzony, a na most (chyba od kilku minut) - przejezdny :) Przez Okopową i Grójecką dojechałam na kurs pedagogiczny, gdzie dowiedziałam się, że akurat na tych zajęciach nie muszę być, skoro jestem psychologiem... Spisałam tylko lektury przydatne do tych zajęć, żeby w razie czego coś sobie odświeżyć lub uzupełnić. Dowiedziałam się również (wreszcie!), jaki jest harmonogram zjazdów - wiem, kiedy nie muszę przychodzić.
Korzystając z obecności w Warszawie, podjechałam do mojej mamy, która zaprosiła na obiad i ciacho z okazji imienin mojego brata. Wcześniej pojechałam na Banacha, żeby skorzystać z telefonu. Stamtąd na Niepodległości/Odyńca. A od mamy wracałam Al. Szucha i Nowym Światem, gdzie zaskoczyły mnie rozmaite stragany z jedzeniem. Dalej Mostem Gdańskim i standardowo Jagiellońską, Modlińską i obwodnicą Jabłonny.

Wreszcie jakaś normalna odległość

Sobota, 27 września 2008 | dodano:28.09.2008 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria do pracy, z Ukochanym
  d a n e  w y j a z d u
46.86 km
0.00 km teren
02:05 h
22.49 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Wreszcie jakaś normalna odległość z normalną prędkością :)
Dziś z moim najukochańszym Mężem pojechałam do OBOPu i z powrotem.

Stojąca Masa Krytyczna

Piątek, 26 września 2008 | dodano:26.09.2008 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria Masa Krytyczna, z Ukochanym, z kimś jeszcze
  d a n e  w y j a z d u
64.70 km
0.00 km teren
04:34 h
14.17 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Stojąca Masa Krytyczna
Ruszyłam z Mężem z domu, by z legionowskiego punktu zjazdu gwiaździstego ruszyć na Warszawską Masę Krytyczną. Na obrzeżach Warszawy dołączyło do nas dwoje rowerzystów w dojrzałym wieku, ale z bardzo dobrą kondycją. Z punktu na Konwaliowej ruszyliśmy w 10 osób (co ciekawe, wracaliśmy też w 10 osób, ale nie wszystkie wracające były tymi, które jechały w poprzednią stronę ;P).
I dotarliśmy na Masę. Uczestniczyło w niej 1150 osób. Sama Masa zasłużyła dzisiaj na miano stojącej, ponieważ stania uzbierało się na niej ponad kwadrans (a może i więcej, nie mierzyłam tego). Mój licznik często wskazywał 7-10 km/h, choć na pewnych odcinkach prędkość spadała do 3 km/h. Tak więc przez te 2,5 godziny trwania przejazdu przejechaliśmy ok. 22 km... Nos mi zmarzł ;o)