Informacje

avatar

sroczka
z miasta Legionowo
18752.54 km wszystkie kilometry
88.10 km (0.47%) w terenie
40d 12h 39m czas na rowerze
19.28 km/h avg
47200 m suma w górę

Kategorie

:):).118   do pracy.303   Extrawheel.0   Masa Krytyczna.22   uczelnia.32   W Doniosłej Sprawie.71   wyprawa.20   z kimś jeszcze.60   z Ukochanym.239  

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

Moje rowery

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy sroczka.bikestats.pl

Archiwum

Wpisy archiwalne w kategorii

do pracy

Dystans całkowity:7517.86 km (w terenie 9.48 km; 0.13%)
Czas w ruchu:377:28
Średnia prędkość:19.92 km/h
Maksymalna prędkość:45.70 km/h
Liczba aktywności:303
Średnio na aktywność:24.81 km i 1h 14m
Więcej statystyk

Rano bardzo sympatyczna droga do

Sobota, 15 marca 2008 | dodano:16.03.2008 | linkuj | komentarze(5)
Kategoria do pracy, z Ukochanym
  d a n e  w y j a z d u
48.49 km
0.00 km teren
02:15 h
21.55 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Rano bardzo sympatyczna droga do pracy. Jechałam z moim drogim Mężem, przy Konwaliowej spotkaliśmy Martę z Białołęki, która podobno mija się z Mężem, gdy on jedzie do szkoły, a nad Kanałem Żerańskim pozdrowiliśmy pana na szosówce (chyba), który po chwili nas wyprzedził i wziął na "hol" - tak, że do Ronda Starzyńskiego jechaliśmy z prędkością 30 km/h :) Po drodze widzieliśmy jeszcze kilkoro rowerzystów - sympatyczny widok :)
Wracając z pracy podjechaliśmy do Teściowej, co-nieco od niej wziąć, posiedzieć chwilę, a potem do domciu. Pracowity był ten tydzień...

Aha. I znowu licznik Męża pokazuje dłuższą trasę, choć od początku do końca jechaliśmy razem. Podczas gdy ja przejechałam 48,49 km, on - 49,28. Myślę, że ma tu znaczenie współczynnik długości stopy :P

Rano w tunelu za Mężem

Wtorek, 11 marca 2008 | dodano:11.03.2008 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria do pracy, uczelnia, z Ukochanym
  d a n e  w y j a z d u
31.75 km
0.00 km teren
01:30 h
21.17 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Rano w tunelu za Mężem do Ekspresowej, skąd podjechaliśmy do EC Żerań autobusem. Przez most Grota jeszcze razem, a potem ja do dziekanatu, a mój Miły - do SGSP. Z dziekanatu pojechałam do OBOPu, a z OBOPu na pętlę autobusową Żerań FSO, skąd w miarę pustym autobusem dojechałam do domu.

Rano - fatalnie... Byłam niewyspana,

Sobota, 1 marca 2008 | dodano:02.03.2008 | linkuj | komentarze(0)
Kategoria do pracy, z Ukochanym
  d a n e  w y j a z d u
27.00 km
0.00 km teren
01:33 h
17.42 km/h
0.00 vmax
*C
HR max(%)
HR avg(%)
m kcal
Rano - fatalnie... Byłam niewyspana, jechaliśmy pod wiatr, padało, a do tego - w moim tylnym kole prawie nie było powietrza. Złapaliśmy autobus na Ekspresowej, stamtąd (z przesiadką) do Świętokrzyskiej, skąd na Wspólną z trudem się dotoczyłam. Z powrotem było już przyjemniej. Mąż napompował mi koło, poza tym jechaliśmy z wiatrem. Jednak krótko, tylko do Żerania FSO,po czym zapakowaliśmy się w autobus do Legionowa. Gdy wysiedliśmy, by przejechać ostatni kilometr do domu, okazało się, że wiatr zupełnie zmienił kierunek i znowu jechaliśmy pod wiatr...

W domu zapakowaliśmy porcelanę, ciasteczka i soki i podjechaliśmy na spotkanie Domowego Kościoła - to już samo Legionowo. Nic nie stłukłam :)